Alfred Lenica. Farby w ruchu
„Alfred Lenica. Farby w ruchu” to wystawa poświęcona jednemu z najważniejszych przedstawicieli polskiej awangardy XX wieku. Twórczość artysty, jego obrazy i prace na papierze to świadectwo tego, że sztuka może wyrastać z głębokiej, wewnętrznej potrzeby tworzenia, z potrzeby, która domaga się wyrazu i kreacji i nie daje się sprowadzić jedynie do świadomej decyzji czy opanowania warsztatu. Ten rodzaj wewnętrznego przymusu, bliski, choć idący dalej niż kantowski imperatyw kategoryczny, jest nakazem wewnętrznym, któremu trudno się oprzeć. Lenica pierwszą połowę życia związał ze skrzypcami, drugą zaś z malarstwem, grając barwami na obrazach. W obu dziedzinach osiągnął biegłość, żyjąc sztuką niezależnie od okoliczności, w jakich przyszło mu tworzyć.
Tytuł wystawy: „Alfred Lenica. Farby w ruchu” w Płockiej Galerii Sztuki nawiązuje do obrazu pod tym samym tytułem z 1949 roku, uznawanego za pierwsze polskie dzieło taszystowskie. W tej przełomowej pracy artysta pozwolił farbie swobodnie spływać po powierzchni, czyniąc przypadek współtwórcą kompozycji i otwierając nowe możliwości malarskiej ekspresji. Ten niczym niekontrolowany proces stał się sposobem działania wbrew wszelkim regułom malarstwa, których Lenica uczył się od początku swojej artystycznej drogi, od 1925 roku, kiedy rozpoczął studia w Prywatnym Instytucie Sztuk Pięknych w Poznaniu pod kierunkiem Adama Hannytkiewicza i Piotra Kubowicza. Zgoda na taki „nieprzewidywalny” ruch farby w obrębie płaszczyzny obrazu to decyzja artysty, wówczas ojca dwojga dzieci, człowieka dojrzałego, po przeżyciach związanych z wojną, wciąż jednak nierezygnującego z intensywnej pracy twórczej.
Koniec lat czterdziestych był dla Lenicy czasem prób i poszukiwania nowych metod i technik działania, sposobu na ponowne osadzenie się w rzeczywistości oraz odnalezienie dla siebie miejsca w świecie, który po wojnie uległ całkowitej przemianie. Skupienie na ruchu i zgoda na współudział przypadku w procesie twórczym można odczytać jako instynktowną próbę uwolnienia się od pamięci wojennego chaosu, a zarazem jako poszukiwanie języka zdolnego wyrazić nieprzewidywalność ludzkiego istnienia, rolę przypadku i okoliczności pozostających poza zasięgiem i kontrolą człowieka. Skoro samo życie jest nieustannym, trudnym do przewidzenia ruchem, dla Lenicy malarstwo stało się polem nieograniczonych eksperymentów.
Ruch pojawia się w jego twórczości na kilku poziomach. Jest w geście, w technice drippingu i autorskich szpachlach, którymi artysta odsłaniał kolejne warstwy farby, nigdy nie wiedząc do końca, co znajdzie pod spodem. Jest w biografii – Lenica przechodził przez kubizm, surrealizm, epizod sztuki zaangażowanej, by ostatecznie, w połowie lat 50. wypracować własny język malarski rozpoznawalny na pierwszy rzut oka. Zamiast tradycyjnych narzędzi sięgał po papier, szmaty, własne palce i przypadek. Malował tak prosto, jak „prosto” poruszamy się na co dzień, spontanicznie, bez zastanowienia, nie zwracając uwagi na sam fakt ruchu.
Wystawa w Płockiej Galerii Sztuki prezentuje ponad 80 dzieł pochodzących z kolekcji prywatnych: obrazów oraz prac na papierze, z których najstarsza pochodzi z 1943 roku. Ekspozycja ukazuje najważniejsze etapy twórczości Lenicy – od eksperymentów taszystowskich i malarstwa informel po abstrakcyjno-metaforyczne kompozycje o surrealistycznym charakterze. Odsłania także jego nieustanne poszukiwania formalne oraz zainteresowanie różnorodnymi technikami, takimi jak kolaż, monotypia czy dekalkomania.
Malarstwo Lenicy nie jest jedynie świadectwem swojej epoki. Choć jego obrazy powstały kilkadziesiąt lat temu, dotykają tego samego sposobu, w jaki współczesny człowiek doświadcza rzeczywistości: nadmiaru bodźców, potrzeby wolności, niepewności i emocjonalnego napięcia, a także roli przypadku i poszukiwania własnego porządku w świecie, który nie poddaje się już łatwemu uporządkowaniu.
Mam nadzieję, że wystawa ta pozwoli spojrzeć na Alfreda Lenicę na nowo, nie tylko jako na jednego z najciekawszych przedstawicieli polskiej awangardy powojennej, lecz także jako na artystę, którego twórczość porusza zagadnienia aktualne, a jego sztuka pozostaje wciąż żywa i zdolna do nawiązania dialogu z teraźniejszością.
Dziś, stając przed obrazami, gwaszami i rysunkami Lenicy, możemy odnaleźć nie tylko ślad minionego czasu, lecz także coś z własnego doświadczania świata. Możemy nauczyć się wielu zaskakująco prostych gestów, od-ruchów, które pomogą nam orientować się w dzisiejszej gmatwaninie życia, z nadzieją, że nigdy nie jest za późno, by wykonać pierwszy ruch, odzyskać własny rytm i uczynić życie pełniejszym.
Alicja Wasilewska
Dyrektor Płockiej Galerii Sztuki
Alfred Lenica (1899–1977) – malarz i grafik, urodzony w Pabianicach. Ukończył Konserwatorium Muzyczne w Poznaniu, a malarstwa uczył się w Prywatnym Instytucie Sztuk Pięknych u Adama Hanytkiewicza i Piotra Kubowicza. Podczas II wojny światowej przebywał w Krakowie, gdzie zetknął się ze środowiskiem Tadeusza Kantora i Grupy Krakowskiej oraz odkrył surrealizm i idee europejskiej awangardy. W 1947 roku współtworzył poznańską grupę 4F+R. Jego prace znajdują się dziś m.in. w zbiorach muzeów narodowych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Szczecinie oraz w kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą.
Wystawę można oglądać od 12.09.2026 do 11.10.2026 (wtorek – niedziela) w godz. 10.00-18.00.
KURATORZY: Alicja Wasilewska, Krzysztof Cichoń
SPONSORZY: Rynex, Wodociągi Plockie, Mediakolor, Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny, PIK Materiały Budowlane, PGO Płock
PATRONAT MEDIALNY: MiastO! Żyje, artinfo.pl, niezlasztuka.net

